17 września 2010

Kariera dla informatyka – od Programisty do Czekoladnika

Każdy z nas zastanawia się czasem nad kierunkiem w którym zmierza – odwieczne pytanie – kim chcę być w przyszłości?

Ja swoją karierę zawodową zaczynałem, razem z dwoma kolegami z uniwersyteckiej ławy, jako Konsultant IT ds. PeopleSoft CRM (IBM który nas zatrudnił wysłał nas właśnie w takim charakterze do TP S.A.). Teraz jestem Architektem SOA w AGORZE i zastanawiam się co dalej. Jeden ze wspomnianych kolegów – Tomasz Sienkiewicz – wybrał błyskotliwą karierę Czekoladnika (!).




Jeszcze kilkanaście miesięcy temu Tomek był dobrze zapowiadającym się Architektem IT. Teraz, do spółki z kolegą (także informatykiem), prowadzi Manufakturę Czekolady – maleńki zakład produkcyjny, gdzie zgodnie z tradycyjną recepturą wytwarzają najprawdziwszą i najpyszniejszą czekoladę jaką tylko ludzkość nauczyła się wytwarzać. Bez wypełniaczy w stylu masło kakaowe czy lecytyna i bez sztucznych dodatków. Wszystko robi się na miejscu, począwszy od prażenia i miażdżenia ziarna kakaowca, aż do ręcznego zawijania w złote papierki.



Manufaktura Czekolady ma w swojej ofercie 6 smaków. Najbardziej wyjątkowy z nich to Czekolada Deserowa z Kwiatem Soli Morskiej. Jak smakuje? Trzeba spróbować samemu! Ja mogę pokazać jedynie jak wygląda.





3 komentarze:

koziołek pisze...

To wrzucę ci jeszcze jedno ciekawe info. Jak robiłem kurs RHCT to w ramach "info o innych certyfikatach RH" wyszło, że najmłodszy zdobywca RHCA mając 20 lat tenże certyfikat, stwierdził, że "mu się znudziło" i wziął się za sztuki piękne.

Chyba każdy programista czasami ma myśli czy nie walnąć tego wszystkiego i nie wziąć się za coś innego np. produkcję piwa.

bmalkow pisze...

Hm… No jakiś czas temu się za produkcję piwa właśnie zabrałem :) Mam już trzy warki na koncie.
Poczekam jeszcze trochę, do kryzysu wieku średniego, i może wtedy założę jakiś browarek rzemieślniczy…

Łukasz Lenart pisze...

Myślę, że bardzo słusznie postąpił Twój kolega. Zamiast robić coś (programować) tylko dla pieniędzy, robi to co lubi, a pieniądze przyjdą z czasem.

Niestety dość często można spotkać sfrustrowanych programistów, którzy nie mają przyjemności z tworzenia kodu, a robią to tylko dla kasy :-(

Wszystkie książki opisujące jak osiągnąć sukces, na pierwszym miejscu stawiają satysfakcję z tego co się robi. Pieniądz jej nie daje ;-)