9 stycznia 2009

Jestem IBM Certified SOA Solution Designer

Miło mi poinformować, że zdałem dziś egzamin "Test 667: Architectural Design of SOA Solutions" i tym samym zdobyłem certyfikat "IBM Certified SOA Solution Designer". Planowałem ten krok już od jakiegoś czasu, aż w końcu jakoś na początku grudnia, a może jeszcze w listopadzie wysłałem swoje zgłoszenie. Trwało to dosyć długo, po drodze ustalane były różne terminy, które z różnych względów były przesuwane aż do dziś, ale w końcu się udało... i oto jest. Udało mi się zdobyć aż 83% punktów, co przy wymaganym dla zaliczenia progu 55% jest niezłym wynikiem, tym bardziej, że egzamin był - obiektywnie rzecz biorąc - trudny. Trudny był nie dlatego, że wymagał jakiejś nadzwyczajnej wiedzy, ale dlatego, że wybierać trzeba było odpowiedź "najbardziej prawdziwą" a nie jedyną prawdziwą. Co do zakresu zaś, nie wystarczyłoby wiedzieć, co to jest SOA i co się kryje za pojęciami w stylu WS-* czy ESB oraz do czego służą poszczególne produkty IBM'a dedykowane dla SOA; trzeba było dodatkowo znać specyfikę i terminologię SOA sprzedawanego przez IBM'a. Może nawet w pierwszej kolejności trzeba skupić się na poznaniu IBMowego sposobu postrzegania, tj. reklamowania SOA. Poniżej zdjęcie raportu poegzaminacyjnego.



13 komentarzy:

Leszek Gruchała pisze...

Gratulacje! Co następne? ;-)

Mariusz Lipiński pisze...

Muszę się w końcu zmobilizować i zrobić SCJP :)

Mateusz pisze...

Gratulacje :-)

Właśnie chciałem spytać co z SCJP ;-) Ja tydzień temu zdałem, w związku z czym dziękuję za Twoją serię postów o SCJP, były bardzo przydatne w nauce i powtórkach.

Jan Bajerski pisze...

Witam w klubie :) Ciekawe kto jeszcze z Polski ma ten certyfikat ?

Jacek Ciereszko pisze...

gratki :)

Jacek Laskowski pisze...

No kolega wymiata! Brawo! Janek zdawał go w US i mi szczęka opadła jak zobaczyłem papier. Teraz sobie myślę, że jak też taki chcę. Jak tylko uporam się z certyfikatem z WPSa i WIDa zaraz się za niego zabiorę. To zaczyna przypominać jakieś zawody ;-)

Mariusz Lipiński pisze...

Apropos "papieru". Niestety, od jakiegoś czasu IBM nie oferuje opcji zamówienia certyfikatu w wersji papierowej - trzeba się zadowolić PDFem (ech, a spodziewałem się czegoś ładnego na wypukłym papierze, z hologramem i takie tam). Poczytałem sobie trochę forum na stronach IBMowych, gdzie można pobrać certyfikat i jest tam ogromna ilość skarg/pytań do IBMa, o przyczyny wycofania się z wydawania certyfikatów papierowych. Pod jednym z tych zażaleń przeczytałem odpowiedź - otóż IBM nie wydaje certyfikatów papierowych ...uwaga, uwaga... w trosce o środowisko:)! Nie wiem czemu mam wrażenie że chodzi jednak o kasę.

Małe wyjaśnienie - zdanie egzaminu kończy się uzyskaniem raportu z egzaminu, takiego jak widać na zdjęciu (drukowane od ręki, automatycznie na zakończenie testu). Nie jest to jednak certyfikat, tylko taki wydruk roboczy. Aby otrzymać certyfikat trzeba wejść na odpowiednią stronę IBMową i zamówić certyfikat. Niby są dwie opcje: PDF i Hard Copy, ale ta druga jest nieaktywna.

Jacek Laskowski pisze...

Jeszcze zastanawiałem się skąd pomysł na ten akurat egzamin i jak się do niego przygotowywałeś?

Mariusz Lipiński pisze...

Jak przecież wiesz jestem obecnie zatrudniony jako Architekt SOA, stąd certyfikat z SOA jest chyba naturalnym wyborem. A dlaczego akurat IBMowy? No cóż... spędziłem w IBMie 2,5 roku i przesiąknąłem trochę tamtejszą filozofią i wiedzą. Pewnie, równie dobrze mogłem wybrać BEA czy TIBCO (czy ktoś poza nimi oferuje certyfikacje z SOA?), ale uznałem, że z IBMem powinno mi pójść najłatwiej. Jak się przygotowywałem? No cóż - czytając przez ostatnie 2 lata masę różnych artykułów o SOA i pracując na projektach SOA. Pod kątem egzaminu nie przygotowywałem się prawie wcale.

Jacek Laskowski pisze...

Jest jeszcze właśnie opublikowany Oracle SOA Foundations, Adoption and Implementation i zastanawiałem się, jaka mogłaby być różnica między nimi? W końcu SOA to nie technologie, a podejście architektoniczne, więc w tym ujęciu zaliczenie IBMowskiego egzaminu mogłoby wskazywać, że zaliczenie Oracle'owego nie powinno nastręczać problemów. Próbujesz? ;-)

Mariusz Lipiński pisze...

Jeden certyfikat SOA mi wystarczy. Co do różnic - podejrzewam że są i to duże. Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak SOA - jest tylko zestaw poglądów i haseł marketingowych (często słusznych) sprzedawanych przez daną firmę pod marką SOA (tzn. nie ma czegoś takiego jak jedno SOA, podobnie jak nie ma jedynego słusznego i najlepszego sposobu na implementację aplikacji w Javie). Poza tym, poszczególne firmy promują swoje produkty i część egzaminu dotyczy samych produktów dla SOA - zerknij dla przykładu na zakres certyfikatu SOA od TIBCO (http://www.tibco.com/services/educational/certification/TB0-109.jsp), cała sekcja egzaminu poświęcona jest produktom TIBCO (Services and Solutions with TIBCO SOA Technology). Na certyfikacie IMBowym też pytają o produkty, choć nie wiele i powierzchownie. Jeśli chodzi o rozpoznanie IBMowego punktu widzenia (co IBM sprzedaje pod hasłem SOA) to gorąco polecam lekturę dokumentu "IBM’s SOA Foundation - An Architectural Introduction and Overview" (http://download.boulder.ibm.com/ibmdl/pub/software/dw/webservices/ws-soa-whitepaper.pdf).

Pozdrawiam,
Mariusz

shivani pisze...

Excellent blog I visit this blog it's really awesome. The important thing is that in this blog content written clearly and understandable. The content of information is very informative.
Workday HCM Online Training!
Oracle Fusion Financials Online Training
Oracle Fusion HCM Online Training
Oracle Fusion SCM Online Training

shivani pisze...

A befuddling web diary I visit this blog, it's incredibly grand. Strangely, in this present blog's substance made motivation behind fact and sensible. The substance of information is instructive
An overwhelming web journal I visit this blog, it's unfathomably amazing. Unusually, in this present blog's substance made inspiration driving truth and reasonable. The substance of data is enlightening
Oracle Fusion Financials Online Training
Oracle Fusion HCM Online Training
Oracle Fusion SCM Online Training